poniedziałek, 13 lipca 2015

Drrr!- Kiedyś. [Izaya Orihara]

Kiedyś.
Kiedyś napewno... Kiedyś było...Zawsze tylko kiedyś. Niestaramy się zwracać uwagi na to, że składamy obietnice, które nie są wypełniane do końca. Nadużywamy tego słowa, nawet tego niezauważając. Ciągle tylko kiedyś.
A gdzie teraz? Gdzie tryb teraźniejszy? Czy wszystko musi być oparte na planach przyszlości? Na pytanie " Pójdziemy do tej kawiarni?" Dlaczego ludzie nie mogą powiedzieć "Jasne, chodźmy tam teraz!"? Tylko zawsze mówią " Może kiedyś pójdziemy.".
I jeszcze to może. To takie wygodne. Móc zamydlić komuś oczy swoją niepewną wizją przyszłości. A ludzie są tacy głupi. Wierzą w każde słowo. Dają się tak wykorzystywać. Żałosne.
Trzymamy się swoich wypranych schematów. Nic nie zmieniamy. Bo po co? Tak jest wygodniej. Nikt nie zwraca już na to uwagi. Mówimy wiele niepotrzebnych rzeczy. Zbyt wiele. Z czasem to robi sie nudne.
Patrzę na innych. Staram się zrozumieć dlaczego stawiają sobie tak ambitne cele, choć nie umieją dotrzeć do pierwszej bazy. To takie smutne.
Nie widzą. Nie zauważają jaki popełniają kolosalny błąd.
Żeby posmakować życia trzeba najpierw po nie sięgnąć. Trzeba się rozwijać. Umiejętnie kryć własne słabości.
Nie każdemu się to udaje. Poprawka. Nie każdemu się chce.
A ty Shizu-chan? Jesteś zadowolony ze swojego życia? Ze swojej pracy, rodziny czy też opini?
Potwór z Ikebukuro. To tak do Ciebie pasuje. Nieokrzesany. Dziki. Niewyobrażalnie silny.
Intrygujący.
Chcę wiedzieć, Shizu-chan. Chcę wiedzieć co cię tak napędza. Co daje ci tą siłe, by przetrwać kolejny dzień. Jak złamać tą monotonię? Ciągle tylko chodzisz do pracy, gonisz mnie, demolujesz pół miasta. Ciągle w kółko to samo. Praca-ja-jeść-spać-praca-ja-jeść-spać.
A może ty jeszcze niezauważyłeś? Niezauważyłeś, że toczysz wciąż ten sam dzień? Zabawne.
No cóż... Po kimś tak mało rozwiniętym nie można się zbyt wiele spodziewać, prawda?
Ten świat powoli traci kolory. Traci swój piękny smak.
Ludzie też powolutku stają w miejscu. Ludzkość upada.
Bóg chyba nie ma tu już nic do roboty poza obserwacją.
Jestem bogiem. Każdego dnia budzę się rano z tą myślą i obmyślam plan. Co tu jeszcze zrobić aby bardziej ubrawnić innym dzień? Jak przełamać to błedne koło?
Tak wiele pomysłów. Tak wiele możliwości. Tak mało czasu.
_____________________________________
Emmm.... Hej?
No, wiem, że nie było mnie przeszło trzy miesiące i wgl, ale miałam na prawdę dość ciężki okres w życiu i nie zabrakło mi po prostu siły. Wyjaśnię wszystko we wstępie do następnego rozdziału opowiadania.
Ogółem przepraszam za wszelakie błędy, ale pisałam to na telefonie o ok. 2 w nocy i nie chciało mi się już tego sprawdzć.
Tak, więc dziękuję za wytrwałość i proszę uniżenie o komentarze.
Koami :*

Brak komentarzy: